Całkiem nie tak jeszcze dawno, przy dobrej pogodzie we Wrocławiu, rozglądaliśmy się za widokiem Ślęży na horyzoncie. Dziś jednak Sky Tower jest taką dominantą, że nikt już chyba nie poszukuje zarysu świętej góry.

Ze względu na bliskość Wrocławia, tylko 30 km, jest to popularny wśród wrocławian kierunek weekendowych wycieczek. Masyw i jego okolice pokryte są dość gęstą siecią szlaków turystycznych, dlatego jest to idealne miejsce na wypad nawet dla gości odwiedzających stolicę Śląska zaledwie na kilka dni. Istnieją dwie ścieżki archeologiczne oznaczone symbolem Ślężańskiego niedźwiedzia i szlaki rowerowe.

Święta góra Ślęża

Zacznijmy od początku. Nazwa góry pochodzi prawdopodobnie od starosłowiańskiego wyrazu ślęg („wilgoć, mokrość, mokra pogoda, błoto”), który oznacza miejsca podmokłe i spowite często mgłą. Słowo ślęg ma związek z panującym tutaj swoistym klimatem. Odosobnienie masywu, przy znacznych różnicach wysokości względnej (ok. 500 m) spowodowało, że klimat charakteryzuje się stosunkowo dużą ilością opadów.

Od słowa ślęg miały wziąć swe nazwy także: rzeka Ślęza i plemię Ślężanie. A dalszej przyszłości wzięła się stąd nazwa całej krainy, Śląsk.

Piękna na tle pogodnego nieba, straszna w czasie burz była w dawnych wiekach miejscem pogańskiego kultu religijnego miejscowych plemion, uznawana za „siedzibę bogów” – Śląski Olimp. Początki kultu sięgają epoki brązu (700 r. p.n.e.), a upadek przypada na początki chrystianizacji tych obszarów w X i XI w. Rozkwit sanktuarium związany był z osadnictwem celtyckich Bojów. Ośrodek kultu na Ślęży poświęcony był przede wszystkim bóstwu słonecznemu – kult solarny. Pozostałością tamtych czasów jest wiele rzeźb kultowych i równie tajemniczych kamiennych wałów usypanych wokół szczytów Ślęży, Raduni i Wieżycy.

Góra Ślęża jeszcze w XI w. słynęła z pogańskich praktyk religijnych. Jednym z nich było starosłowiańskie święto Kupały, święto radości i pojednania, którego centralnym punktem jest palenie ogniska zwanego Sobótką, związana jest z Górą Ślężą, obchodzone w okresie najdłuższego dnia, znane jeszcze dziś w Polsce pod nazwą „Sobótki”.

Ślężanie, plemię przybyłe w okresie wędrówki ludów (375 – 700 r. n.e.) zamieszkujące terytorium wokół góry Ślęży (ich ośrodek kultu religijnego) oraz nad rzeką Ślęzą (o etymologii wspólnej ze Ślężą). Nazwa plemienia pochodzi właśnie od nazwy góry i rzeki. Nazwa plemienia Ślężan została rozciągnięta na inne nadodrzańskie plemienia. W ten sposób w XII wieku ustaliła się jedna wywodząca się od plemienia Ślężan nazwa dla całego regionu, Śląsk. Nazwa krainy historycznej Śląsk pochodzi zatem od góry Ślęży i rzeki Ślęzy.

Czy z dołu zobaczysz więcej niż z góry?

Jak już ustaliliśmy Ślęża to nie Mont Everest, nie mniej jednak wchodzenie na nią w sandałach może być ryzykowne. Szczególnie w ostatniej fazie podejścia.

Co więc zrobić jeśli przyjeżdżając w okolice Wrocławia na kilka dni, nie brałeś pod uwagę spaceru po górach? Nic się nie przejmuj, obchodząc górę dookoła również możesz zobaczyć wiele ciekawych miejsc.

Korzystając z wolnej chwili i przepięknej zimy, która dopisała nam w tym roku. Wyskoczyliśmy na krótką wycieczkę właśnie w okolice masywu Ślęzy.

Zamek Górka w Sobótce

 

Pierwszym miejscem postoju, i dla nas odkryciem jest neorenesansowy zamek. Przebudowany na rezydencję na bazie zespołu poklasztornego augustianów. Projektantem był wrocławski architekt Wilhelm Rhenius, który realizował zlecenie dla rodziny von Kulmitzów.

Dla nas sporym rozczarowaniem był fakt, że obiekt jest zamknięty. Wyczytaliśmy przed wycieczką, że znajduje się tam hotel i restauracja. Te dane są już jednak nie aktualne, mimo, że ostatni remont (obdajrze dachu) ze środków Ministerstwa Kultu i Dziedzictwa Narodowego przeprowadzono jeszcze w 2015 r. Obiekt stoi zamknięty i ponoć czeka na remont. Taką informację otrzymaliśmy od przedstawiciela właścicieli.

To jednak w dalszym ciągu magiczne miejsce. Na szczycie wzgórza, w lesie, w samym środku zimy … sędziujemy mecz tenisowy i kąpiemy się w basenie. Szkoda, że to „było minęło”. Mamy nadzieję, że nie na zawsze.

Kaplica Najświętszej Maryi Panny Dobrej Rady w Sulistrowiczkach

Powstała jako wotum 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego, Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 i 1000-lecia biskupstwa wrocławskiego. Jest to bardziej ciekawostka niż obiekt turystyczny.

Kaplica powstała na planie siedmiokąta foremnego z więźbą dachowa w kształcie gwiazdy siedmioramiennej. Wykonana została z drewna świerkowego na cokole granitowym i nawiązuje do stylu zakopiańskiego. Przy kaplicy wolno stojąca dzwonnica w postaci wydłużonej kaplicy słupowej z latarnią. Okna w kształcie krzyży jerozolimskich i rzymskich wypełnione witrażami ze stacjami drogi krzyżowej

Przy kaplicy funkcjonuje czynny przez cały rok Ośrodek Kultury Chrześcijańskiej

Rezerwat Archeologiczny w Będkowicach

 

Rezerwat obejmuje tereny dobrze zachowanego zespołu osadniczego Ślężan, który funkcjonował od VIII do XIII w. Na powierzchni około 50 ha obejmuje grodzisko i cmentarzysko kurhanowe. Grodzisko ma wymiary 65 x 75 m, posiada elipsowaty kształt, otoczone jest wałem obronnym.

Rozważamy jak dziś przyjąłby się standard mieszkań naszych przodków? Może by tak weekend w średniowieczu, co wy na to?

Wnętrze przytulne, choć przyznacie, że do szeleszczącego łóżka długo trzeba by się przyzwyczajać.

Na grodzisku urządzono skansen osadniczy w postaci dwóch chat z okrąglaków i studni. Na zachód od grodziska znajduje się miejsce spotkań archeologicznych z wiatą, paleniskiem i ekspozycją wystawienniczą. Po pn. stronie grodziska jest niewielki krąg kultowy, grobla ze średniowiecznym stawem oraz wał zewnętrzny. Cmentarzysko kurhanowe liczy około 7 kurhanów – stożkowych kopców ziemnych niekiedy zwieńczonych kamieniami. Część kurhanów zrekonstruowano i ogrodzono. Wejście główne do rezerwatu znajduje się na kulminacji drogi między Strzegomianami a Będkowicami i prowadzi przez bramę w palisadzie z drewnianymi postaciami wojów piastowskich.

Tak już mam, że gdy widzę zioła … zaraz myślę o gotowaniu

Bawcie się dobrze w okolicach Ślęży, jest tam dużo więcej rzeczy do zobaczenia.